O nas

Korzystając z wolnego czasu podczas misji rozwojowej mającej na celu merytoryczne wsparcie ratowników lokalnych straży pożarnych w etiopskim mieście Hawassa zainteresowanie instruktorów naszej firmy wzbudziła grupka dzieci bawiących koło naszego miejsca szkoleń, a jak się później okazało - ich miejsca zamieszkania – parku Amora Gedel. Każdego dnia dzieci pierwsze pojawiały się na miejscu zbiórki od samego rana wywołując uśmiech na naszych twarzach, a ich obecność stawała się swoistym rytuałem, bez którego zajęcia nie mogły się rozpocząć.

 Przez cały okres szkoleń dzielnie towarzyszyły im każdego dnia grzecznie siedząc i obserwując nasze starania oraz bawiąc się w okolicy. Pomimo tego, że nie byli w stanie z nimi bezpośrednio porozumieć - dzieci znają głównie język Sidaminia i jedynie podstawowe wyrazy języka Amharskiego - starali się zapewniać im chociaż troszkę rozrywki oraz dostępne na miejscu wsparcie oferując podstawowe przybory papiernicze, zabawki oraz ubranka. 

Zainteresowaliśmy się losem naszych nowych „kolegów i koleżanek”. Mieliśmy przyjemność współpracować z Michaelem – naszym tłumaczem, który również mocno zaangażował się i bardzo nam pomógł nawiązać kontakty z dziećmi, ich rodzicami, dyrektorem szkoły i zrozumieć/poznać sposoby funkcjonowania systemu szkolnictwa w tym pięknym kraju.

 System ten jest dość skomplikowany i mocno faworyzuje dzieci z zamożnych rodzin, oraz te mieszkające w mieście. Część towarzyszących nam dzieci uczęszcza do szkół publicznych gdzie klasy liczą po 120 osób a poziom nauczania jest bardzo niski. Część z nich jest w wieku przedszkolnym więc jeszcze nie przysługuje im publiczna nauka. W zależności od posiadanego wykształcenia oraz tego w jakim stopniu dzieci opanują znajomość języka - tak potoczą się ich przyszłe losy.

Z pomocą naszych koleżanek Magdy i Magdy, które już drugi rok wspierają miejscową ludność swoimi działaniami, postanowiliśmy skontaktować się z dyrektorem prywatnej szkoły Panafrica International School - Etiopczykiem który po 30 latach spędzonych w Kanadzie wrócił aby założyć lokalną szkołę dająca młodym ludziom nadzieję na lepsze jutro - dr Mesfin Atlaya.

 Wyniki naszych rozmów oraz warunki oferowane przez szkołę skłoniły nas do zorganizowania zbiórki środków finansowych na rozpoczęcie nauki kilku dzieci w prywatnej szkole, dzięki czemu dzieci będą miały nadzieję na wyrwanie się z biedy i uzyskanie wykwalifikowanego zawodu, a w przyszłości będą w stanie pomóc swoim rodzicom oraz całym rodzinom.

 Klucz do sukcesu stanowi w tym wypadku ich chęć nauki, wsparcie ze strony rodziców oraz systematyczność w pogłębianiu wiedzy. Miesięczny koszt nauki jednego dziecka w prywatnej szkole to ok 100 zł. Wraz ze znajomymi chcemy zapewnić taką możliwość co najmniej 6 dzieci. Nasze możliwości finansowe pozwalają na opłacenie 2 lat edukacji 4 dzieci. Stąd prośba o Państwa pomoc.

Postanowiliśmy dołożyć wszelkich starań aby zapewnić możliwość uczęszczania do szkoły dzieciom, które cały czas nam dzielnie towarzyszyły, a dla których koszt edukacji jest za wysoki – dzieciom, które ani razu o nic nas nie poprosiły. Zdecydowaliśmy się wesprzeć:

Dzieci Pani Zenbelee:

Melkamu - 5 lat

Chłopiec pełen energii oraz miło i życzliwie nastawiony do ludzi. Grzeczny i zawsze uśmiechnięty. Wielokrotnie siedział z nami na zajęciach patrząc i słuchając tego co tłumacz przekazywał uczestnikom. Podczas zajęć ze sprzętem gaśniczym przez 30 minut wraz z siostrą bawił się polewając wodą wszystko co się znajdowało dookoła, ciesząc się każdą chwilą. Nierozłączny kompan zabaw Samrawit i Selamawit. 

Lemlem - 9 lat

Starsza siostra Malkamu. Opiekuńcza i dobrze wychowana. Starała się powtarzać niektóre słówka z języka angielskiego wyciągając z zajęć tyle ile było tylko możliwe. Uczęszcza do publicznej szkoły gdzie zajęcia prowadzone są w klasach po 120 osób, co wręcz uniemożliwia zapewnienie odpowiedniego poziomu nauczania. Miła i pogodna osoba.

Dzieci Pani Mulu:

Samrawit - 4 lata

Mały urwis, który zawsze chce czynnie uczestniczyć w zajęciach. Pogodna i uśmiechnięta. Kiedy tylko widziała nas początkiem dnia biegła ponad 100 metrów aby się przytulić i chwile „porozmawiać”. Cokolwiek mówiła na pewno było to miłe bo jej duże oczka ukazywały radość i chęć zabawy. Zawsze uśmiechnięta i skora do zabawy. Nasz najwierniejszy słuchacz i najpilniejszy uczeń z całej grupy ;)

Selamwit - 7 lat

Starsza siostra Samrawit. Zadowolona i uśmiechnięta. Poczuwa się do opieki nad Samrawit i Melkamu, kiedy starsze dziewczynki uczęszczają do szkoły bądź pracują. Nie rozpoczęła jeszcze nauki w szkole publicznej ze względu na to, że rodzicom brakuje środków finansowych na zapewnienie wymaganej wyprawki do szkoły.

Dzieci Pana Ermiasa:

Amarich - 10 lat

Koleżanka Lemlen. Razem chodzą do szkoły, odrabiają lekcję, pracują i bawią się. Zajmuje się opieką dzieci Pani Mulu. Uśmiechnięta i pogodna. Podczas zajęć z ratownictwa wysokościowego pokazywała pozostałym dzieciom jak zawiązać podstawowe węzły. Pilnie uczy się w 3 klasie szkoły publicznej razem z Lemlem. Zaraz po lekcjach przychodziła zobaczyć co robiły pozostałe dzieci.

Mesfin - 3 lata

Uroczy chłopiec oczekujący uwagi oraz zabawy. Pełen radości oraz wdzięczny za wszystko co otrzyma - chwilę uwagi bądź cukierka czy czekoladę. Ponad 30 minut biegał wraz z resztą dzieci z balonami, które udało nam się kupić. Po tym jak otrzymał kolorowankę cały dzień spędził na jej wypełnianiu aby zaraz następnego dnia przybiec i pokazać co udało mu się zrobić.

Wszystkie te maluszki są grzeczne, miłe, ciekawe świata oraz wdzięczne za wszystko co otrzymują, za każdą drobnostkę, chwilę zabawy. Potrafiły pokazać nam, przypomnieć jak to jest cieszyć się z promieni słonecznych, z pierwszych kropel deszczu, z codziennych czynności, które stają się dla nas rutynowe. ​Podczas naszego pobytu w Etiopii mieliśmy do czynienia z dziećmi, które nagabywały nas na każdym kroku, zaczepiały, prosząc o pieniądze. Dzieci z parku Amora Gedel są inne. Poprzez to, że są poniekąd wyizolowane od lokalnej społeczności, mieszkają daleko do ruchliwego centrum miasta oraz to że ich rodzice są odpowiedzialni i pracowici - maluszki we własnym zakresie uzupełniają swoją wiedze, zadają pytania, starają się na swój sposób zrozumieć świat – szukają odpowiedzi bawiąc się.

Zwracamy się z prośbą do wszystkich osób zainteresowanych, chcących pomóc dzieciom uzyskać wykształcenie, które pozwoli wyrwać im się z biedy i pomóc pozostałym członkom rodziny o wsparcie naszej akcji:

https://pomagam.pl/razemdladzieci

Przesłane środki zostaną w pełni wykorzystane na edukację wszystkich dzieci. W  podziękowaniu za zaangażowanie w zakładce "Dziennik postępów" będziecie Państwo kwartalnie informowani poprzez raporty przesyłane przez Dyrektora szkoły wraz ze zdjęciami pokazującymi postępy wspieranego dziecka. Ponadto, trzy razy do roku będziemy organizować paczkę z rzeczami, które zostaną przekazane dzieciom.  Funpage akcji:

https://web.facebook.com/razemdladzieciwetiopii/

Koszt 100 zł miesięcznie wystarcza do zapewnienia miesięcznej nauki jednego dziecka. Dzieci z pewnością w przyszłości podziękują Państwu osobiście za wsparcie, jak tylko nauczą się języka angielskiego. Będzie to największa zapłata za wszelkie przekazane środki oraz pomoc. Każda kwota ma znaczenie. Zebrane pieniądze oraz asortyment  będziemy przekazywać na rzecz szkoły oraz dzieci skrupulatnie się z nich rozliczając, co będziecie Państwo mogli śledzić w zakładce "Aktualności". Prosimy wszystkich, którzy uważają że warto czasami pomóc i zrobić coś dobrego aby ludziom żyło się lepiej,  o możliwe wsparcie.

Dziękujemy!

 

Poniżej kilka dodatkowych zdjęć pokazujących życie dzieci z parku Amora Gedel: